Dodano: 2011-10-21 19:59
| szarl napisał(a): |
|
Byłbym wręcz zszokowany, gdyby nazwisko Niczego, nie padło z ust katola, jako jedna z przyczyn nazizmu. Ch%j z tym, że on nawet Niemców nie lubił - Übermensch winny ;>. |
Przeczytaj dokładnie zdanie, które napisałem, tam nie ma nigdzie sugestii, że Nietzsche był inspiracją dla nazistów. Podobnie jak wymienieni obok niego komuniści czy Feuerbach. Wymieniłem jedynie nurty filozofii niemieckiej, które zostały spaczone post luterańskim historycyzmem i nominalizmem.
Forever Begins.
Dodano: 2011-10-21 20:07
| bibunia napisał(a): |
| Dlatego upatruje pewną szansę w nauczaniach etyki,zajecia z psychologiem w szkołach ,jako przedmiot obowiazowy.Wydaje mnie sie,że sporo możnaby "powkładac" do głów mniej "lotnych" i religia mogłaby byc wyeliminowana,ale to baardzo daleka wizja :) Jednak isnieje jakieś antidotum na więzy religijne. Ja potrafię sobie wyobrazic świat bez religii.Oczywiste,że się jej nie wyeliminuje,bo zawsze będą jacyś fanatycy wierzacy,że ktoś im obieca lepsze życie po życiu,ale to już inna historia. |
Z chęcią zobaczyłbym Ciebie w dyskusji z jakimś księdzem profesorem lub doktorem. Uważam, że byłaby to znakomita lekcja i porównanie pomiędzy "ciemnym" teistą, a "wykształconą, młodą" anty-teistką. Jestem pewien, że jedno z was najadłoby się wstydu podczas tej rozmowy, i coś mi mówi, że nie byłby to ksiądz.
Spróbuj posłuchać "ciemnego" księdza, profesora filozofii, jeśli oczywiście cokolwiek zrozumiesz z tego.
Forever Begins.
Dodano: 2011-10-22 10:35
Zaskakująca jest Twoja chora wizja inteligencji .Śmiem przypuszczac,ze również "odpuszczasz" grzechy,poniewaz takie zatrzetrzewienie w tym bełkocie może utrzymac tylko "sługa boży",jeśli sie mylę to z pewnościa masz w swojej szafie komplet mocherowych berecików w każdym kolorze i radosnie w imię boga nawołujesz do wojny z niedowiarkami.Wybacz,ale ten film był niczym nowym a juz na pewno nie był wybitnie interesujacy.Jakbym była chłonna takiej "gadaniny" to poszłabym do kościoła.Uszanuj wolę i poglądy innych. KK powinien zniknąc z powierzchni Ziemi.
Dodano: 2011-10-22 16:06
| Sleeping_Giant napisał(a): |
| [quote:3f0cc07053="amorphous"][quote:3f0cc07053="Sleeping_Giant"][quote:3f0cc07053="amorphous"]To oczywiste - skoro kiedys uwazano, ze ziemia jest plaska to powinno sie tak uwazac i dzisiaj.
http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111018/OSTROLEKA/389809158 |
Sokratesowi i Platonowi chodziło o prawdy moralne i etyczne a nie techniczne czy naukowe. Myślałem, że to oczywiste.[/quote:3f0cc07053]
I obaj byli ateistami.[/quote:3f0cc07053]
Kolega chyba żartuję, przecież pod koniec życia Sokrates doszedł nawet do wniosku, że Bóg jest jeden, co w tamtych czasach w Grecji było ideą rewolucyjną. Myślenie o Stwórcy świata w kategoriach monoteistycznych przejął od Sokratesa jego uczeń, Platon.[/quote:3f0cc07053]
Cytat proszę.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-10-22 18:09 Zmieniono: 2011-10-22 18:10
| bibunia napisał(a): |
| Zaskakująca jest Twoja chora wizja inteligencji .Śmiem przypuszczac,ze również "odpuszczasz" grzechy,poniewaz takie zatrzetrzewienie w tym bełkocie może utrzymac tylko "sługa boży",jeśli sie mylę to z pewnościa masz w swojej szafie komplet mocherowych berecików w każdym kolorze i radosnie w imię boga nawołujesz do wojny z niedowiarkami.Wybacz,ale ten film był niczym nowym a juz na pewno nie był wybitnie interesujacy.Jakbym była chłonna takiej "gadaniny" to poszłabym do kościoła.Uszanuj wolę i poglądy innych. KK powinien zniknąc z powierzchni Ziemi. |
Każesz uszanować wole innych a sama potepiasz KK...Niech kazdy wierzy w co chce i kazda religia ma prawo istniec, i niech każdy ma prawo się wypowiedziec.
Dodano: 2011-10-22 19:31 Zmieniono: 2011-10-22 19:37
| Masterdeath napisał(a): |
| [quote:976434f7e2="bibunia"]Zaskakująca jest Twoja chora wizja inteligencji .Śmiem przypuszczac,ze również "odpuszczasz" grzechy,poniewaz takie zatrzetrzewienie w tym bełkocie może utrzymac tylko "sługa boży",jeśli sie mylę to z pewnościa masz w swojej szafie komplet mocherowych berecików w każdym kolorze i radosnie w imię boga nawołujesz do wojny z niedowiarkami.Wybacz,ale ten film był niczym nowym a juz na pewno nie był wybitnie interesujacy.Jakbym była chłonna takiej "gadaniny" to poszłabym do kościoła.Uszanuj wolę i poglądy innych. KK powinien zniknąc z powierzchni Ziemi. |
Każesz uszanować wole innych a sama potepiasz KK...Niech kazdy wierzy w co chce i kazda religia ma prawo istniec, i niech każdy ma prawo się wypowiedziec.[/quote:976434f7e2] Bo denerwuje mnie apodyktyczne podejscie do sprawy ów forumowicza .Zazwyczaj staram sie byc tolerancyjna,ale wybacz jak ktoś próbuje mnie poniżyc to nie zamierzam patrzec przez palce .Zawsze wymierzam policzek,a ten "pan" zasługuje na to.
Dodano: 2011-10-23 19:13
| amorphous napisał(a): |
|
Cytat proszę. |
Sokrates został oskarżony o bezbożność na podstawie tego, że zainspirował wątpliwości w istnienie państwowych bogów. Został skazany na śmierć, mimo że zaprzeczał oskarżeniom o bycie całkowitym ateistą, mówiąc, że nie może być ateistą, ponieważ wierzy w duchy. Sokrates również modli się do różnych bogów w dialogu Fajdros i powołuje się na Zeusa w dialogu Państwo.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-10-23 21:07
Dokładnie. W Obronie Sokratesa nigdzie nie ma mowy o monoteizmie ani nigdzie indziej. Niektóre tendencyjne tłumaczenia zamieniały liczbę mnogą na pojedyńczą gdy zwracał się do bogów stąd bzdurne tezy ze był monoteista. Sokrates wpadł z reszta z powodów politycznych a oskarżono go o ateizm, który był karany smiercia nawet w czasie rewolucji francuskiej...
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-10-28 22:43
Nie ma to jak bycie zachłannym:
http://podatki.wp.pl/kat,119234,title,Chca-zabrac-Kosciolowi-2-mld-Duchowni-walcza-o-swoje-pensje,wid,13925395,wiadomosc.html?ticaid=1d486&_ticrsn=5
Brak słów.
Dodano: 2011-10-30 19:37
powiem króciuteńko
Kościół w Polsce = dziadostwo i popelina
Dziękuje za uwage
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2011-10-30 20:38
Oho,widzę ze jest o dawnych filozofach i bogach,fajnie,to się świetnie składa bo mogę się podzielić ciekawym artykułem na te tematy :)
Czy Bogowie są niezmienni? Z całą pewnością nie w sensie nieporuszoności, przecież inaczej nie mogliby działać. Ich działanie, zwłaszcza w przedludzkim świecie natury nie jest arbitralne, ale podporządkowane prawom. W świecie ludzi nie dokonuje się bez ich udziału, a w psychice bez udziału wrodzonych naturalnych talentów.
Tylko nieistniejący Bóg może być dobry. Realni Bogowie są ponad dobrem i złem. Z punktu widzenia nas, ludzi, każdy ma stronę dobrą – gdy ujawnia swą moc w harmonii z innymi i stronę złą, gdy działa samotnie.
W rzeczywistości, to co uprawiał Platon nie było teorią Boga, ale teorią bezosobowego Absolutu. W odniesieniu do Absolutu żaden komplement nie jest przesadzony, można mu przypisać wszystkie zalety. Jednocześnie odejmuje mu się jednak wszelkie podobieństwo do człowieka.
A jednak, gdy przyjmiemy, że Bogiem, stwórcą świata jest taki Absolut, popadamy w masę sprzeczności (dobroć Boga a zło świata, itd.), które w gruncie rzeczy są tylko nową odsłoną sporu między Heraklitem a eleatami.
Z tego punktu widzenia obraz Bogów, jaki przedstawiają mity okazuje się bardziej zgodny z rzeczywistością, jaką obserwujemy wokół siebie. Ale właśnie mitów Platon nie potrafił zrozumieć. Swoją drogą to zaskakujące, skoro sam posługiwał się niejeden raz mitem. Ale dla niego mit to tylko narzędzie dydaktyczne, nie źródło wiedzy. Nie mógłby być czym innym, skoro jest według niego jedynie wymysłem poetów. Dlatego skupił się wyłacznie na jego dosłownym znaczeniu, które skrywa faktyczną wiedzę.
Bogowie są różni, nawet jeśli drogą analizy można rozpatrywać ich jako wcielenia bardziej ogólnych mocy, to właśnie to, co ich od siebie odróżnia, konkretna, empirycznie przejawiająca się w świecie ludzi i przyrody postać, kombinacja właściwości jest tym, co dla ludzi istotne. Nie wiemy, czy te bardziej ogólne moce, czy właściwości realnie istnieją, może z prabytu wyodrębniły się już ich kombinacje w postaci konkretnych Bogów? To, że Bogowie istnieją, wiemy, gdyż właśnie te archetypy rozpoznajemy jako niezależne siły w osobowościach ludzi, w kulturze, społeczeństwie. To one nami rządzą, to z nimi musimy się liczyć. Bogowie nie są dobrzy, nie są też źli. Są sobą i w tym byciu sobą są doskonali, a nie w niezmienności czy etycznej prawości. Jak o tym pisali Oribasios i Zaratustra w tekście o moralności Bogów przymierzanie do Bogów ludzkich norm moralnych jest wielkim nieporozumieniem.
Platon odrzucił mit, gdyż pojęcie Bogów jakie musiałby pod ich wpływem ukształtować dalekie było od eleackich bajań o doskonałości, jedyności i niezmienności.W logice eleatów nie ma miejsca na wiele bytów.
To i znacznie więcej mozna znaleźć tutaj
http://pantheion.pl/?art=Teologia_Platona
Dodano: 2011-10-30 20:42
O księżulo jakiś sie tu zalągł.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2011-10-30 21:16
| Raraszek napisał(a): |
| Oho,widzę ze jest o dawnych filozofach i bogach,fajnie,to się świetnie składa bo mogę się podzielić ciekawym artykułem na te tematy :)
Czy Bogowie są niezmienni? Z całą pewnością nie w sensie nieporuszoności, przecież inaczej nie mogliby działać. Ich działanie, zwłaszcza w przedludzkim świecie natury nie jest arbitralne, ale podporządkowane prawom. W świecie ludzi nie dokonuje się bez ich udziału, a w psychice bez udziału wrodzonych naturalnych talentów. Tylko nieistniejący Bóg może być dobry. Realni Bogowie są ponad dobrem i złem. Z punktu widzenia nas, ludzi, każdy ma stronę dobrą – gdy ujawnia swą moc w harmonii z innymi i stronę złą, gdy działa samotnie. W rzeczywistości, to co uprawiał Platon nie było teorią Boga, ale teorią bezosobowego Absolutu. W odniesieniu do Absolutu żaden komplement nie jest przesadzony, można mu przypisać wszystkie zalety. Jednocześnie odejmuje mu się jednak wszelkie podobieństwo do człowieka. A jednak, gdy przyjmiemy, że Bogiem, stwórcą świata jest taki Absolut, popadamy w masę sprzeczności (dobroć Boga a zło świata, itd.), które w gruncie rzeczy są tylko nową odsłoną sporu między Heraklitem a eleatami. Z tego punktu widzenia obraz Bogów, jaki przedstawiają mity okazuje się bardziej zgodny z rzeczywistością, jaką obserwujemy wokół siebie. Ale właśnie mitów Platon nie potrafił zrozumieć. Swoją drogą to zaskakujące, skoro sam posługiwał się niejeden raz mitem. Ale dla niego mit to tylko narzędzie dydaktyczne, nie źródło wiedzy. Nie mógłby być czym innym, skoro jest według niego jedynie wymysłem poetów. Dlatego skupił się wyłacznie na jego dosłownym znaczeniu, które skrywa faktyczną wiedzę. Bogowie są różni, nawet jeśli drogą analizy można rozpatrywać ich jako wcielenia bardziej ogólnych mocy, to właśnie to, co ich od siebie odróżnia, konkretna, empirycznie przejawiająca się w świecie ludzi i przyrody postać, kombinacja właściwości jest tym, co dla ludzi istotne. Nie wiemy, czy te bardziej ogólne moce, czy właściwości realnie istnieją, może z prabytu wyodrębniły się już ich kombinacje w postaci konkretnych Bogów? To, że Bogowie istnieją, wiemy, gdyż właśnie te archetypy rozpoznajemy jako niezależne siły w osobowościach ludzi, w kulturze, społeczeństwie. To one nami rządzą, to z nimi musimy się liczyć. Bogowie nie są dobrzy, nie są też źli. Są sobą i w tym byciu sobą są doskonali, a nie w niezmienności czy etycznej prawości. Jak o tym pisali Oribasios i Zaratustra w tekście o moralności Bogów przymierzanie do Bogów ludzkich norm moralnych jest wielkim nieporozumieniem. Platon odrzucił mit, gdyż pojęcie Bogów jakie musiałby pod ich wpływem ukształtować dalekie było od eleackich bajań o doskonałości, jedyności i niezmienności.W logice eleatów nie ma miejsca na wiele bytów. To i znacznie więcej mozna znaleźć tutaj http://pantheion.pl/?art=Teologia_Platona |
Czy jest tu ktoś, kto rozumie w co wierzy Rarasz? Bo ja sie gubiem ; p buhaaaaaaaaaaahahahaa
Dodano: 2011-10-31 00:23
| Sleeping_Giant napisał(a): |
| [quote:a87e36e782="bibunia"]Dlatego upatruje pewną szansę w nauczaniach etyki,zajecia z psychologiem w szkołach ,jako przedmiot obowiazowy.Wydaje mnie sie,że sporo możnaby "powkładac" do głów mniej "lotnych" i religia mogłaby byc wyeliminowana,ale to baardzo daleka wizja :) Jednak isnieje jakieś antidotum na więzy religijne. Ja potrafię sobie wyobrazic świat bez religii.Oczywiste,że się jej nie wyeliminuje,bo zawsze będą jacyś fanatycy wierzacy,że ktoś im obieca lepsze życie po życiu,ale to już inna historia. |
Z chęcią zobaczyłbym Ciebie w dyskusji z jakimś księdzem profesorem lub doktorem. Uważam, że byłaby to znakomita lekcja i porównanie pomiędzy "ciemnym" teistą, a "wykształconą, młodą" anty-teistką. Jestem pewien, że jedno z was najadłoby się wstydu podczas tej rozmowy, i coś mi mówi, że nie byłby to ksiądz.
Spróbuj posłuchać "ciemnego" księdza, profesora filozofii, jeśli oczywiście cokolwiek zrozumiesz z tego.[/quote:a87e36e782]
Cios poniżej pasa. Nie każdy musi być erudytą w temacie filozofii. Ja zaś z chęcią zobaczyłabym Cię w dyskusji z jakimś doktorem fizyki o kwantowej teorii grawitacji.
Restauracja władzy kościelnej Sleeping_Giant nie uzdrowiłaby moralności ludzkiej, tak samo jak całkowite unicestwienie Kościoła. Nie wolno próbować uszczęśliwiać ludzi wbrew ich woli.
| Sleeping_Giant napisał(a): |
| O ile naprawdę jest mi żal, że tak wielu z was dało się omamić anty-katolickiej propagandzie naszych odwiecznych wrogów, o tyle rzeczą tragiczną jest, że od 50 lat sam Kościół akceptuje zasadę świeckiego państwa, zasady rewolucji i demokratyczną zasadę pochodzenia władzy. Wbrew prawie 2000 letniej nauce papieży i soborów.Postawa niektórych z was jest naturalna w systemie "dojrzałej demokracji", tego najgłupszego z ustrojów, natomiast zaakceptowanie przez Kościół zasad, które wcześniej potępiał przez prawie 20 wieków, jest dramatem każdego katolika. |
Czyli bezwarunkowe poddaństwo jednostek wobec teokratycznego państwa zaprowadziłoby je na wyżyny oświecenia? Może faktycznie dogmatyzm ułatwiłby życie. Jak ma się klapki na oczach i nie widzi innego świata, to jakże można go pragnąć? Zastanawia mnie jednak wcielenie nauk Chrystusa w takim państwie z utrzymywaniem porządku publicznego.
A przeraża mnie stwierdzenie "Kościoł akceptuje zasadę świeckiego państwa" czyżby miał jakiś zakamuflowany arsenał militarny na boku i czekał na odpowiednią chwilę by wdrożyć plan masowej chrystianizacji?
Dodano: 2011-10-31 08:53
Sanguine spokojnie :) Rarasz ma wypowiedzi jak po ostrym praniu mózgu,więc dajmy mu się modlic w intencji tych,którzy nie chca dac sie "wyprac".
Dodano: 2011-10-31 11:33
Kiedy ona odnosi się do wypowiedzi Sleeping_Gianta...
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-10-31 19:46 Zmieniono: 2011-10-31 19:49
No tak..
:) Raraszek i sliping to tak podobnie zryte osoby,ze chyba zaczynam je mylic :D
Dodano: 2011-10-31 21:02
Uważasz pewnie że to co napisałaś jest ciekawe lub mądre :) ale prawda jest taka że to żałosne,bo widać na kilometr jak się miotasz,że czujesz się przyparta do muru i brak Ci argumentu więc sobie urządzasz wycieczki personalne w nadziei że kogoś tym dotkniesz.Musiałem Ci na ambicje wjechać skoro wszędzie widzisz mój nick i ciągle o mnie myślisz :D
Dodano: 2011-10-31 22:01
| bibunia napisał(a): |
No tak.. :) Raraszek i sliping to tak podobnie zryte osoby,ze chyba zaczynam je mylic :D |
Może i zryte, ale wygląda na to, że Raraszek ma trochę bardziej szerszy światopogląd od "Śpiącego"
Dodano: 2011-10-31 23:11
Ja dalej czytam temat,i mam już kilka myśli.
Doskonałe słowa ubrane w zdania...
Każdy ma racje na swój sposób,ja obstaje "Każdy jest kowalem swojego losu",nie jestem ateistą,katolikiem,jehowym,protestantem,żydem itp...
Wierzcie w co chcecie,człowiek jest istotą która musi w coś wierzyć.
Ja wybieram różnie,Nie szukam i nie będę szukał w tej dyskusji rozmowy bo będzie się ona ciągnęła latami.
Więc chce dalej trwać w chaosie...,i czytając ten temat, wykuję z tego znakomita stal.
Dodano: 2011-10-31 23:46
A ja tam wierzę tylko w przeznaczenie.
Jak do tej pory bowiem, wszystkie moje życiowe plany nie ułożyły się tak jak sobie zaplanowałam, ale kompletnie inaczej, jakby całkiem na złość los chciał mi udowodnić, że i tak zrobi po swojemu.
Cytat:
"Biegnij sobie, biegnij. I tak od tego czy dogonisz autobus, zależy tylko wola kierowcy."
Skoro nasze życie składa się z drobiazgów, to może jednak te drobiazgi faktycznie umieją nam je zmienić?
Dodano: 2011-10-31 23:51
Coś trzeba obarczyć winą za życiowe niepowodzenia, c'nie? 
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-11-01 00:17
| Durante napisał(a): |
Coś trzeba obarczyć winą za życiowe niepowodzenia, c'nie? ![]() |
Nic nie wiesz o moim życiu, więc zamknij tą śliczną paszczkę swoją w tym (czyt. o mnie) temacie :-)